Folie ochronne PPF - pełna ochrona lakieru

Od dłuższego czasu obserwujemy rosnące zainteresowanie foliami do ochrony lakieru, czyli tak zwanymi PPFami (z ang. Paint Protection Film). Wynika to w dużej mierze z rosnącej świadomości właścicieli aut, którzy w folii upatrują sposobu na trwałą ochronę przed czynnikami zewnętrznymi, takimi jak odpryski, wypiaskowania czy długotrwała ekspozycja na czynniki degradujące lakier (ptasie odchody, żywica, plamy po legendarnej "krakoskiej" twardej wodzie).

Folie to niewątpliwie najlepsza z możliwości zabezpieczenia karoserii przed czynnikami zewnętrznymi. Nie dość, że są niewidoczne już z niewielkiej odległości (>1m), do tego są grube (>200um), trwale chronią lakier (>7lat), to posiadają również zdolność samoregeneracji. Czyli, w praktyce - jeśli nawet szanowna małżonka się zapomni i odwiedzi myjnię automatyczną, szczotkową - w pełni oklejony samochód przejdzie to bez większego uszczerbku :-)

W przypadku folii STEK, na której najczęściej pracujemy, poza najpopularniejszą, standardową bezbarwną folią ochronną o właściwościach samoregeneracji, czyli STEK DYNOshield, mamy również kilka dodatkowych, wartych bliższego poznania opcji, pozwalających na interesujące stylizacje i mniej lub bardziej widoczne zmiany wyglądu naszego samochodu.

Często aplikujemy również jej matowy odpowiednik, czyli bezbarwną folię ochronną o właściwościach samoregeneracji z efektem matu, czyli STEK DYNOmatt, która po aplikacji daje efekt "zmrożonego lakieru". Jest to ciekawa opcja dla osób, które poza realną, trwałą ochroną szukają również sposobu na wyróżnienie się w tłumie. Satynowe wykończenie sprawia, że każdy kolor karoserii wygląda świetnie - bo kto nie chciałby mieć samochodu w kolorze "z palety producenta" ale sprawiającego wrażenie pokrytego szronem? W Krakowie możecie spotkać kilka samochodów, które wyjechały spod ręki speców KURO ubrane w matową folię i każde z nich wizualnie w 100% spełniło oczekiwania właścicieli.

Dla osób, które chcą dodać blasku i efektu metallic - STEK przygotował folię ochronną z dodatkiem perły w swojej strukturze. STEK DYNOprism to samoregenerująca się, bezbarwna folia ochronna z dodatkiem brokatu, która nie dość, że świetnie wygląda w pełnym słońcu, to zmienia swój odcień zależnie od kąta pod którym się jej przyglądamy. To ciekawa propozycja dla indywidualistów - doskonale sprawdzi się na przykład na którymś z modeli Tesla - pewnie dlatego STEK został oficjalnym partnerem TESLA na terenie Stanów Zjednoczonych i dzięki ogromnej bazie wykrojników i formatek, w każdym salonie jest proponowany jako najlepsze zabezpieczenie do właśnie tych pojazdów.

Z czym kojarzy się Wam carbon? Dla mnie to nieodłączny element motosportu - widoczny w wielu sportowych samochodach, czasem jako ciekawy dodatek, czasem jako faktycznie produkt, który ma za zadanie znacznie zredukować masę własną pojazdu. Oczywiście wielu entuzjastów tuningu wizualnego wozi wynalazki carbonopodobne na maskach, dachach, czy lusterkach, ale niestety efekt wizualny takiej taniej folii pozostawia wiele do życzenia. Z tego też powodu nigdy specjalnie nie szukałem takich rozwiązań - ot, wyglądało to dla mnie kiepsko, bo nawet z daleka raziło płytkim odbiciem i wyglądało raczej jak drobna szachownica wydrukowana na folii niż włókno węglowe z prawdziwego zdarzenia. Tym większe było moje zaskoczenie, gdy na rynku pojawiła się bezbarwna folia ochronna z delikatnym wzorem carbonu. Postanowiliśmy ją przetestować na trudnym pacjencie, bo oklejonym wcześniej matową folią STEK DYNOmatt Mercedesie klasy G. Aby nie przedobrzyć - okleiliśmy w ten sposób lusterka i element dekoracyjny przy kole zapasowym. Efekt? Świetny do tego stopnia, że jeden z klientów, oglądając G klasę był przekonany, że to prawdziwe włókno węglowe i dopytywał nawet jaki to pakiet stylistyczny :-) Osoby które chcą zobaczyć jak wyszło - zapraszam na nasz profil na facebooku, ciekaw jestem co myślicie o takim rozwiązaniu.

A jako wisienka na torcie -  mamy najdroższą z całej gamy produktów folię STEK DYNOblack - rozwiązanie idealne jako imitacja szklanego dachu. Głęboka czerń, efekt nieskończoności, samoregeneracja - folia która doskonale wygląda i z powodzeniem jest wykorzystywana również do takich elementów jak na przykład elementy wykończenia wnętrza, czy zewnętrzne słupki w tak zwanej czerni fortepianowej. Nie sposób opisać jak dobrze wyglądają elementy, na których zaaplikowana została właśnie ta folia. 

Ponadto  STEK oferuje ciekawe rozwiązania do delikatnej zmiany koloru reflektorów. Na zdjęciu poniżej widać cztery wariany folii STEK DYNO, która schodzi jak świeże bułeczki - bo to najszybsza i naprostsza droga do poprawy wyglądu samochodu.